poniedziałek, 8 maja 2017

Elementarz Przyrodniczy - Nasza Księgarnia - Książeczki z Naszej domowej biblioteczki

Elementarz przyrodniczy - Beata Ostrowicka - ilustracje Katarzyna Kołodziej - Nasza Księgarnia

Kto do nas zagląda, ten wie, że mam fioła na punkcie elementarzy.
Tak. A co, otwarcie się przyznaję :)
Do naszej biblioteczki trafił elementarz przyrodniczy od Naszej Księgarni, za który dziękujemy.
Lubię takie pozycje, naprawdę - w przystępny sposób przekazana wiedza, przemycona w opowieściach o przygodach grupki przyjaciół, ich rodzin i kolegów.
Książka napisana jest prostym językiem, humorystyczna i potrafi zaciekawić.

Elementarz przeznaczony jest dla nieco starszych dzieci niż moja Hania, ale jeśli dziecko jest ciekawe świata i lubi słuchać o przygodach, to z pewnością nada się i młodszym.
Moja trzylatka to bardzo żywiołowe, ale i ciekawskie dziecko. Lubi dużo zadawać pytań, a później mądrować się przy dziadkach, chwalić się swoją wiedzą :)

Przyroda nas otacza i my sami jesteśmy jej cząstką. Warto uświadamiać dziecko od najmłodszych lat, pozwalać odkrywać, zaszczepić ciekawość świata i pomóc ją zaspokajać.

Elementarz przyrodniczy posiada twardą, tekturową okładkę, barwne, miłe dla oka ilustracje.
Kiedy otwieramy książkę, widzimy mapę z kontynentami wraz z rozmieszczeniem poszczególnych gatunków zwierząt.

Muszę się przyznać, że pierwsza opowieść strasznie mnie wzruszyła. Nie wiem, czy moja córka zdała sobie sprawę o przemijaniu, chociaż słuchając jej, musiała coś pojąć (sadzi kwiatki i opowiada, jak to za kilka dni urosną, a potem jak ona będzie duża i będzie chodziła do szkoły, one dalej będą rosły i Maja zacznie mówić i te kwiatki też będą rosły...). Nie odbiegając od tematu wzruszyłam się - pięknie przedstawiona relacja dziadka i wnuka, a przy okazji sprytnie wtrącone kilka słów o porach roku, dnia i nocy oraz tak jak wspominałam - o przemijaniu.



Razem z grupką przyjaciół, bierzemy udział w wycieczce, dzięki której rozróżniamy krajobrazy, poznajemy nowego kolegę w klasie, pomysły na aktywne spędzenie czasu wolnego.
Obserwujemy przyrodę w parku, zwierzęta. Dowiadujemy się do czego może przydać nam się mapa.









W elementarzu przedstawione jest w jaki sposób można rozwijać swoją pasję - fotografowanie.
A fotografowanie otaczającej nas przyrody, to nie tylko samo pstrykanie zdjęć, ale dostrzeganie, jak otaczająca nas przyroda jest różnorodna i piękna.


Dowiadujemy się,  jak trudne jest pokonywanie własnego strachu, lęku. W elementarzu akurat konkretnie chodzi o burzę - to chyba ulubiona historia Hani.
Poznajemy zasady postępowania podczas burzy, a przy okazji dowiadujemy się jak bardzo odpowiedzialnym zadaniem jest zaopiekowanie się wystraszonymi zwierzętami i jednoczesne przełamywanie własnego lęku.

Wszystkie te historie, to nie tylko przedstawianie przyrody, jej praw którymi się rządzi. To także nawiązywanie przyjaźni, wspólne eksperymenty.

W elementarzu znajdziemy odpowiedzi na różne pytania, nurtujące już trzylatkę - między innymi budowę kwiatów, powstawanie miodu, stany skupienia wody, .
Oprócz tego dziecko poznaje ptaki, które odlatują na zimę, poznaje także piramidę żywieniową, podział grzybów oraz sposób w jaki należy postępować z obcymi zwierzętami.

Moja trzylatka kilka informacji już wcześniej przyswoiła, chociażby podczas spacerów po lesie, dlatego wyobraźcie sobie jej radość, kiedy w elementarzu znalazła coś, co już wiedziała.


Uważam, że jest to pozycja godna uwagi, idealne uzupełnienie wiadomości zdobytych podczas zajęć. Elementarz może też posłużyć jako zachęta do poznawania otaczającej nas przyrody.


Gorąco polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger